Portal
 
Ośrodek
Sportu
Biblioteka Publiczna
T. Przyjaciół Radzymina
PZW 19 Radzymin
PZŁ - Koło
Przepiórka
OSP Gm.
Radzymin
UMiG
Radzymin
Powiat Wołomiński
 
 
 
napisz do RPInfo.pl

 ROK ZAŁOŻENIA 1988     IMZ login...
 odwiedzono 114466 razy  
CZY CZOŁGI SOWIECKIE JECHAŁY POMÓC... (28.07.2010)
Jan Wnuk
Czy czołgi sowieckie jechały pomóc powstańczej Warszawie?
Był koniec lipca 1944 r. Niespodziewanie dla Radzyminiaków, w niedzielę rano wjechały do miasta sowieckie czołgi. Na ulicach Radzymina pojawiły się biało-czerwone sztandary i takie same opaski na rękawach wielu jego mieszkańców. Byli to głównie radzymińscy żołnierze AK, Obwodu Rajski Ptak, realizujący plan akcji Burza.
W Warszawie tymczasem trwały przygotowania do wybuchu powstania. Odgłosy boju pod Radzyminem pozwalały przypuszczać, że niebawem pancerne uderzenie jednostek sowieckich pójdzie w kierunku Stolicy. Do wybuchu powstania nawoływały radiostacja PKWN i radiostacje sowieckie wzywające po polsku ludność Warszawy do chwycenia za broń.
1 sierpnia wybuchło Powstanie. Minęło kilka dni i front pod Radzyminem ucichł. Armia Czerwona, która tak szybko szła na Warszawę zaczęła się wycofywać. W powstańczej Stolicy coraz głośniej zaczęto mówić o zdradzie, o szalbierstwie Stalina, który mógł celowo sprowokować przedwczesny wybuch Powstania, aby doprowadzić do jego stłumienia.
Bitwa, jaka rozegrała się w dniach od 30 lipca do 3 sierpnia w okolicach Radzymina i Wołomina była największą bitwą pancerną na ziemiach polskich i skończyła się klęską sowieckich czołgistów. 3 Korpus Pancerny śmiałym atakiem wysforował się nadmiernie przed pozostałe korpusy 2 Armii Pancernej Gwardii i został w rejonie Radzymina i Wołomina okrążony przez doborowe, pancerne jednostki niemieckie i w większości zniszczony.
Czołgiści sowieccy nie mogli pomóc powstańczej Warszawie, ale jaki cel miało niespodziewane uderzenie sowieckich wojsk pancernych na przedpola Stolicy, gdy tam szykowało się powstanie?
W świetle tego, co się stało później, gdy krwawiła powstańcza Warszawa a na Saskiej Kępie spokojnie dymiły kuchnie sowieckie, można sądzić, że była to prowokacja.

Aby ocenić, na ile Stalin wykorzystał chęć Polaków do walki, by pozostawić ich potem samym sobie, z nadzieją na zniszczenie, potrzebne są dokumenty, do których pomimo zmian dokonanych w Rosji, polscy historycy nie mają jeszcze dostępu.
ARTYKUŁY i FELIETONY