Portal
 
Ośrodek
Sportu
Biblioteka Publiczna
T. Przyjaciół Radzymina
PZW 19 Radzymin
PZŁ - Koło
Przepiórka
OSP Gm.
Radzymin
UMiG
Radzymin
Powiat Wołomiński
 
 
 
napisz do RPInfo.pl

 ROK ZAŁOŻENIA 1988     IMZ login...
 odwiedzono 188505 razy  
WYDARZENIA - WYCIECZKI (RESET)
Strona: 123..10»  
GÓRY STOŁOWE I PRAGA CZESKA 
Elżbieta Bielec
Zgodnie z naszą wieloletnią tradycją wyruszyliśmy w 4–dniową podróż, aby przede wszystkim uczestniczyć w Procesji Bożego Ciała w kolejnym zakątku Polski.
Tym razem była to Spała, położona na terenie dawnej Puszczy Pilickiej.
Lasy Spalskie tworzą jeden z największych obszarów leśnych w środkowej Polsce, a cały teren ma charakter turystyczno – wypoczynkowy.
Boże Ciało to uroczystość religijna podkreślająca wiarę w realną obecność Chrystusa i jesteśmy wdzięczni, że możemy w niej uczestniczyć każdego roku.
Po tym , z konieczności, niezbyt długim pobycie w Spale pomknęliśmy w dalszą trasę, bo czekała nas długa droga.
Pod wieczór dotarliśmy do miejsca docelowego, czyli Ośrodka Wypoczynkowego „Pod Skałką” w Szczytnej.
Czekały na nas piękne okoliczności przyrody, rześkie powietrze, mili gospodarze i dobre jedzonko. Tłem oczywiście były Góry Stołowe - kraina zrodzona z morza. Góry, które urzekają wędrowców tajemnicą, jaką skrywają pośród skał…
Park Narodowy Gór Stołowych to jedyny w Polsce park narodowy utworzony głównie dla zachowania walorów przyrody nieożywionej.
W piątek wyruszyliśmy w podróż do Pragi – stolicy Czech, niezwykle zatłoczonej, ale jak zawsze pięknej.
Atrakcyjna architektura Pragi przyciąga co roku liczną rzeszę turystów, a jej zabytki są uważane za jedne z najpiękniejszych w Europie.
Największym powodzeniem cieszą się tradycyjnie; Most Karola na rzece Wełtawie, wybudowany w stylu gotyckim, dzielnica Hradczany z Zamkiem Królewskim, Katedra św. Wita, Złota Uliczka, Ratusz Staromiejski z zegarem astronomicznym i wiele, wiele innych.
Po napatrzeniu się na te niezwykłości architektoniczne, zapragnęliśmy coś zjeść.
Praga, tak jak zresztą całe Czechy, znana jest z knedli, czyli ciasta na bazie ziemniaków bądź mąki pszennej, które najczęściej podaje się z mięsnym gulaszem.
Każdy więc mógł posmakować specjałów czeskiej kuchni.
Chociaż spacer urokliwymi uliczkami był dosyć męczący, to chyba piękno Pragi wynagrodziło wszystkim zmęczenie.
Sobotę poświęciliśmy na zwiedzanie Parku Zdrojowego w Kudowie Zdroju i Kaplicy Czaszek w Czermnej oraz wędrówkę po Błędnych Skałach, a dzień zakończyliśmy wieczornym „ogniskiem”.
I już niedziela.
Udaliśmy się do Wambierzyc, gdzie uczestniczyliśmy w mszy św. w Sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin.
W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się jeszcze w Paczkowie, mieście nazywanym „polskim Carcassonne”, z uwagi na znakomicie zachowany pierścień średniowiecznych murów obronnych, z wieżami warownymi i basztami. Atrakcją średniowiecznego grodu jest rynek z renesansowym ratuszem i kamieniczkami oraz jedyny w Europie warowny kościół z kamienną studnią.
A potem już długa droga do domu.
Dziękujemy organizatorom i wspaniałym przewodnikom.
Do miłego zobaczenia na kolejnym szlaku.
KWIETNIOWA WYCIECZKA 
Elżbieta Bielec
27 kwietnia członkowie i sympatycy Towarzystwa Przyjaciół Radzymina mieli okazję uczestniczyć w wyjeździe do Warszawy i Kuligowa.
Naszą jednodniową eskapadę rozpoczęliśmy od zwiedzania Świątyni Opatrzności Bożej oraz możliwością uczestniczenia w Mszy św.
Następnie udaliśmy się do Cytadeli Warszawskiej, gdzie zwiedziliśmy wystawę inaugurującą działalność Muzeum Wojska Polskiego w nowej siedzibie pt. "1000 LAT CHWAŁY ORĘŻA POLSKIEGO".
Przypomina ona najważniejsze momenty w dziejach polskiej wojskowości od średniowiecza po II wojnę światową. Prezentowane są na niej nie tylko militaria i umundurowanie, ale także pamiątki po ważnych dla historii Polski postaciach, takich jak król Stefan Batory, Tadeusz Kościuszko, ks. Józef Poniatowski, król Stanisław August czy marszałek Józef Piłsudski.
Warto zaznaczyć, że Cytadela Warszawska to pierwsza po przeszło 100 latach własna siedziba Muzeum Wojska Polskiego.
Mogliśmy jeszcze choć na chwilę wejść do Muzeum Katyńskiego, ale na jego dokładne zwiedzenie musimy poświęcić kolejny wyjazd.
Bardzo zachęcamy do zwiedzenia tych muzeów i i przeżycia podróży w czasie oraz zastanowienia się nad naszą, często bardzo bolesną, historią.
Późnym popołudniem dotarliśmy do znanego już nam Skansenu Kuligowskiego, w którym w miłej atmosferze spędziliśmy wieczór.
Jak zawsze dziękujemy naszym organizatorom Janowi Wnukowi i Zbigniewowi Tomczykowi.
Z KOPYTA KULIG RWIE... 
Elżbieta Bielec
Tak śpiewali Skaldowie.
My też możemy tak, przynajmniej częściowo, zaśpiewać.
My, czyli ponad trzydzieścioro uczestników wypadu do Mazowieckiego Zaścianka w Grabowie koło Tłuszcza.
Byliśmy tam już kilkukrotnie, ale zawsze chętnie wracamy pod ten gościnny dach.
Mimo, że to centralna Polska, to stykamy się tu z regionalizmem, którego coraz mniej.
Planowaliśmy prawdziwy kulig, ale śnieg nie spadł w wielkiej obfitości, chociaż jego namiastka niewątpliwie była,
dlatego przesiedliśmy się na konne wozy i mieliśmy niesamowicie przyjemną przejażdżkę.
Była właściwa wieczorna aura, palące się pochodnie i faktycznie popadał śnieg.
Wystarczyło nam to do fantastycznej zabawy, której ciąg dalszy mieliśmy już pod strzechą przy strzelającym płomieniami kominku i obfitym, smacznym jedzonku.
To ciepło było nam bardzo potrzebne i nie mam tu na myśli tylko tego z palącego się drewna, ale i ciepło nasze wewnętrzne, którym wszyscy emanowaliśmy.
To były prawdziwe ostatki.
Dziękujemy więc organizatorom i do miłego, kolejnego spotkania.
Strona: 123..10»  
ARTYKUŁY i FELIETONY